Nowoczesny ogród można połączyć z naturalnym krajobrazem, zaczynając projekt od analizy tego, co znajduje się poza granicami działki, a nie tylko od stylu samego ogrodu. Projektowanie ogrodów w naszym wykonaniu zawsze poprzedza wizja lokalna, inwentaryzacja dendrologiczna oraz zbadanie pH i jakości gleby, dzięki czemu nowe nasadzenia wpisują się w otoczenie zamiast z nim konkurować. W BS Architektura Krajobrazu realizujemy takie projekty na terenie Grodziska Mazowieckiego, Brwinowa i okolic, gdzie sąsiedztwo lasów i pól szczególnie sprzyja takiemu podejściu.
W skrócie
- Punkt wyjścia projektu: wizja lokalna, inwentaryzacja dendrologiczna i zbadanie pH gleby, zanim padnie propozycja stylu.
- Spójność materiałowa: te same materiały na elewacji, tarasie i w ogrodzie ograniczają ryzyko wizualnego zgrzytu.
- Rodzime gatunki roślin: lepiej znoszą lokalny klimat i można je swobodnie łączyć z nowoczesną formą ogrodu.
- Strefa przejściowa: pozwala pogodzić porządek blisko domu z naturalnym charakterem dalszej części działki.
Od czego zaczyna się projektowanie ogrodu wpisanego w krajobraz?
Projektowanie ogrodu wpisanego w krajobraz zaczyna się od wizji lokalnej, podczas której konfrontujemy oczekiwania inwestora z tym, co faktycznie oferuje działka. Kolejnym krokiem jest inwentaryzacja dendrologiczna, pomiar działki oraz zbadanie pH i jakości gleby, bo te dane pokazują, które rośliny mają szansę rosnąć tu bez ciągłej interwencji, a które będą wymagały stałej walki z warunkami. Dopiero po zebraniu tych informacji planujemy rozmieszczenie roślin, szlaków komunikacyjnych i elementów małej architektury, zamiast narzucać na działkę gotowy szablon stylu. Za tym podejściem stoi wykształcenie właściciela firmy, Bartosza Siedleckiego, inżyniera architektury krajobrazu i inżyniera budownictwa z szesnastoletnim doświadczeniem, które łączy wiedzę o roślinach z wiedzą o konstrukcji terenu.
Co pokazuje inwentaryzacja dendrologiczna przed projektem?
Inwentaryzacja dendrologiczna pokazuje, które drzewa i krzewy na działce warto zachować, a które kolidują z planowanym układem i wymagają przesadzenia lub usunięcia. Dojrzałe drzewo rosnące na działce od lat daje cień, buduje mikroklimat i wprowadza do ogrodu skalę, której nowe nasadzenie nie odtworzy przez wiele sezonów, dlatego traktujemy istniejącą zieleń jako punkt wyjścia projektu, a nie przeszkodę do usunięcia. Inwentaryzacja obejmuje też ocenę stanu zdrowotnego roślinności, co pozwala uniknąć sytuacji, w której nowy projekt buduje kompozycję wokół drzewa, które i tak nie przetrwa kolejnych sezonów. Na tej podstawie decydujemy, które elementy istniejącego krajobrazu stają się osią kompozycji nowego ogrodu.
Gdzie kończy się nowoczesność, a zaczyna naśladowanie natury?
Nowoczesność kończy się tam, gdzie forma zaczyna dominować nad warunkami, jakie panują na konkretnej działce, a naśladowanie natury zaczyna się od dopasowania kompozycji do istniejącego ukształtowania terenu i roślinności. Nowoczesny ogród wcale nie musi oznaczać sztywnej geometrii i egzotycznych gatunków, bo proste linie i minimalistyczne formy równie dobrze komponują się z rodzimymi drzewami i naturalnym spadkiem terenu. Różnica polega na tym, że w podejściu czysto dekoracyjnym roślinność dobiera się pod efekt wizualny, a w podejściu łączącym ogród z krajobrazem punktem wyjścia jest to, co na działce już rośnie i jak zachowuje się gleba. W praktyce oznacza to często rezygnację z części pierwotnych założeń projektowych na rzecz rozwiązań, które lepiej współgrają z otoczeniem, mimo że wyglądają skromniej na wizualizacji. W naszych projektach ta zasada sprawdza się najlepiej tam, gdzie inwestor jest gotów zaufać ukształtowaniu terenu bardziej niż gotowemu wzorcowi z katalogu ogrodów.
Jakie materiały łączą dom z ogrodem bez wizualnego zgrzytu?
Materiały, które łączą dom z ogrodem bez wizualnego zgrzytu, to zwykle te same lub pokrewne surowce, jakie dominują na elewacji i tarasie, przeniesione dalej w głąb działki w postaci nawierzchni, murków czy skalników. Projektujemy nawierzchnie z kostki brukowej, płyt, granitu, piaskowca, szarogłazu i żwiru, dobierając konkretny materiał tak, by nie kłócił się z kolorystyką i fakturą budynku, przy którym powstaje ogród. Powtórzenie tego samego kamienia w kilku miejscach, na przykład na ścieżce i w obudowie skalniaka, spaja kompozycję znacznie skuteczniej niż dodatkowe elementy dekoracyjne. Brak takiej konsekwencji materiałowej jest jednym z częstszych powodów, dla których ogród przy nowoczesnym domu wygląda na przypadkowo dosztukowany, mimo starannie dobranych pojedynczych elementów.
- Spójność z elewacją: ten sam lub pokrewny kamień na tarasie, ścieżce i w obudowie skalniaka.
- Ograniczona liczba materiałów: dwa, trzy surowce zamiast pięciu różnych w jednym ogrodzie.
- Naturalne wykończenia: piaskowiec czy szarogłaz zamiast mocno przetworzonych powierzchni tam, gdzie ogród ma łączyć się z krajobrazem.
Czy rodzime gatunki wykluczają nowoczesny charakter ogrodu?
Rodzime gatunki nie wykluczają nowoczesnego charakteru ogrodu, bo o nowoczesności decyduje sposób ich ułożenia i przycinania, a nie sam fakt, że roślina pochodzi z lokalnego środowiska, a nie z odległego klimatu. Gatunki naturalnie występujące w danym regionie lepiej znoszą tutejsze zimy i okresy suszy, więc wymagają mniej interwencji niż rośliny sprowadzone z cieplejszych stref, które trzeba co roku zabezpieczać przed mrozem. W projektach na terenie Grodziska Mazowieckiego i okolic łączymy rodzime drzewa i krzewy z nowoczesną, uporządkowaną formą prowadzenia rabat, dzięki czemu ogród zachowuje surowy, współczesny charakter blisko domu, a jednocześnie płynnie przechodzi w bardziej naturalny krajobraz na granicy działki. Taki dobór roślin sprawdza się szczególnie przy większych posesjach graniczących bezpośrednio z lasem lub polem, gdzie ostre przejście między ogrodem a otoczeniem rzuca się w oczy najbardziej.
Jak zaplanować przejście między strefą użytkową a dziką?
Przejście między strefą użytkową a dziką planujemy jako stopniowe rozluźnienie kompozycji, a nie ostrą granicę wyznaczoną płotem czy krawężnikiem. Blisko domu i tarasu utrzymujemy uporządkowany trawnik, geometryczne rabaty i wyraźnie wytyczone ścieżki, bo ta część ogrodu jest użytkowana najczęściej i musi znosić intensywny ruch. W miarę oddalania się od budynku roślinność stopniowo gęstnieje i traci regularny układ, aż w najdalszej części działki przechodzi w formę zbliżoną do tego, co rośnie za jej granicą. Dzięki takiemu stopniowaniu ogród nie kończy się nagle na granicy działki, tylko naturalnie rozprasza się w otaczającym krajobrazie, co jest łatwiejsze do osiągnięcia na większych posesjach niż na małych, gęsto zabudowanych działkach.
Jakie błędy najczęściej rozbijają spójność ogrodu z krajobrazem?
Najczęstszym błędem jest wprowadzenie gatunków egzotycznych obok siebie z roślinnością rodzimą bez żadnej strefy przejściowej, przez co ogród wygląda jak zbiór niepowiązanych fragmentów, a nie spójna całość. Kolejny błąd to ignorowanie ukształtowania terenu i wyrównywanie każdej nierówności działki, mimo że naturalny spadek czy zagłębienie mogłyby stać się atutem kompozycji, gdyby je wykorzystać zamiast likwidować. Problemem bywa też przypadkowy dobór materiałów twardych, na przykład jasny piaskowiec obok ciemnego granitu bez wyraźnego podziału funkcjonalnego między nimi, co wprowadza wizualny chaos. Unikamy tych błędów, zaczynając każdy projekt od analizy terenu i gleby, a dopiero potem przechodząc do doboru konkretnych roślin i materiałów, zamiast odwrotnie.
Podsumowanie
- Punkt wyjścia: wizja lokalna, inwentaryzacja dendrologiczna i zbadanie gleby, nie wybór stylu.
- Spójność materiałowa: powtórzenie tych samych materiałów na elewacji, tarasie i w ogrodzie spaja kompozycję skuteczniej niż dodatkowe dekoracje.
- Rodzime gatunki: można swobodnie łączyć z nowoczesną, uporządkowaną formą ogrodu.
- Strefa przejściowa: stopniowe przejście od strefy użytkowej do dzikiej sprawdza się lepiej niż ostra granica wyznaczona płotem.

